W przypadku krzyża z piaskowca (na część zniesienia pańszczyzny)
zastosowałem (po uprzednim oczyszczeniu z brudu, mchu i współczesnego
pobiałkowania wapnem, a także odsłonięciu całego cokołu pod krzyż i
wykonaniu wokół niego podsypki z wapienia) najnowszy preparat firmy
Remmers przeznaczony specjalnie do wzmacniania piaskowca (o nazwie KSE
OH, niegdyś tzw. Steinfestiger OH), oparty na estrach etylowych kwasu
krzemowego. Krzyż został w odpowiednich odstępach 3-krotnie nasączony,
szczególnie w miejscach "pęczniejących". Przy lepszej pogodzie - o
czynność tę został poproszony i wtajemniczony obecny "opiekun" Huty
Starej, p. Jan Paruboczij ze wsi Wyczółki.
Natomiast nie wykonałem zabiegu odsolenia piaskowca (kompresy z wody
destylowanej), nie tylko z uwagi na niesprzyjające warunki atmosferyczne
(deszcz), ale także z uwagi na fakt, iż zasolenie tego zabytku jest
prawdopodobnie niewielkie (podłoże zasadowe, na wapieniu).


Z kolei krzyż drewniany stojący przy niegdysiejszym kościele - został na
zasadzie próbki - pokryty środkiem konserwującym Aidol Hk-Lasur również
firmy Remmers (niestety o odcieniu kasztana, ponieważ nie było w
hurtowni w Tarnowie Podgórnym k/Poznania) ciemnej popieli , a ten
ostatni kolor chciałem zabrać). Po ponownym powrocie kogoś w przyszłym
roku na Hutę Starą - można wpierw sprawdzić zachowanie tego środka na
wspomnianej próbce lub od razu zabrać co najmniej pojemnik 5 litrowy
tego preparatu o odcieniu ciemnej lub jasnej popieli. Można jeszcze
pomyśleć o ewentualnym (koniecznym)zabezpieczeniu partii zagłębionej w
ziemię. Tutaj też wykonaliśmy usunięcia ziemi i obsypki drewna
wapieniem, jednak jest to zabieg na krótką metę. Konieczne jest
zastosowanie ww. (lub innego) preparatu konserwującego.


W przypadku nagrobków na cmentarzu hutnieńskim - zastosowałem prosty
zabieg umycia, szczególnie partii z napisami zmarłych - wodą z dodatkiem
Kokosalu i delikatnego szorowania szczotką ryżową. Jedynie w przypadku
nagrobku po śp. Szymonie Kordiaku - w miejscach ubytków i spoinowania
zastosowałem suchą zaprawę renowacyjną (Restauriermortel) firmy Remmers.
Na pewien czas może zapobiegnie w tym miejscu zniszczeniom przez
czynniki atmosferyczne. Choć osobiście nie wróżę znalezionym nagrobkom
zbyt długiego "życia".
Jedynie nagrobek po śp. Uli (?) Magdalenie Krzyszowskiej (ur. 1872, zm.
1910) wykonany z piaskowca - może przetrwać niesprzyjające warunki nieco
dłużej.

A.K.

powrót