Wieś w gminie Monasterzyska, powiat Buczacz, województwo Tarnopolskie.

 

Najprawdopodobniej wieś powstała przed XVII wiekiem.

Zachowane częściowo w archiwach księgi metrykalne pochodzą z drugiej połowy XVIII wieku.

W latach 40 XX w. zamieszkiwało w niej ok. 200 rodzin polskich i jedna rodzina ukraińska, łącznie ponad 800 osób.

Okoliczne ziemie należały do Józefa hr. Mołodeckiego.

Wieś otoczona lasami, o małej ilości ziemi ornej. Samowystarczalnych gospodarstw było ok. 150 pozostałe utrzymywały się z pracy sezonowej lub dorywczej, nieliczne osoby znalazły zatrudnienie w oddalonych o 7 km Monasterzyskach. 

Mniej więcej na środku wsi znajdowała się kiedyś huta szkła, świadczyły o tym resztki kolorowego szkła i  wyrobów szklanych. Najprawdopodobniej początkiem powstania wsi było wybudowanie huty . Być może pierwszymi jej mieszkańcami byli robotnicy w niej pracujący.

Prawdopodobnie po wyczerpaniu surowca do produkcji szkła, hutę zlikwidowano lub przeniesiono w inne miejsce.

 

Ziemie, na których leży Huta Stara należały do rodziny Monasterskich h. Piława, następnym właścicielem zostaje rodzina Sienieńskich a po niej rodzina Potockich aż do roku 1844 kiedy to Przemysław Potocki sprzedaje te dobra Karolowi Bako de Hette. Ostatnim właścicielem, który kupił ziemie od K.B de Hette w roku 1867 jest rodzina Młodeckich.*

 

Pierwszymi dokumentami opisującymi Hutę Starą  zachowanymi do dnia dzisiejszego w archiwum Lwowskim są tzw. Metryki Józefińskie i Metryki Franciszkańskie. Metryki te są pierwszym i drugim katastrem gruntowym Galicji.

Pierwszy kataster gruntowy Galicji tzw. Metryka Józefińska - powstał  na podstawie patentu cesarza Józefa II z dnia 12 kwietnia 1785.

Drugi kataster gruntowy  tzw. Metryka Franciszkańska - powstał  23 grudnia 1817 r, na podstawie patentu  cesarza Franciszka I.

Akta te zawierają opisy granic gmin, protokoły delimitacji, szczegółowy opis gruntów, właścicieli i obszaru gruntu, wydajności gruntu itp.

 

Na wschodniej stronie wsi znajdował się drewniany ponad 100 letni kościółek, przed kościółkiem stała drewniana dzwonnica, na której wisiały dwa dzwony. Stary "Jan" najprawdopodobniej zawieszony po wybudowaniu kościółka lub kilka lat później oraz nowy "Adam" ufundowany przez wszystkich mieszkańców wioski na przełomie lat 20-30 ubiegłego wieku. Z lewej strony dzwonnicy wisiał "Jan" a z prawej "Adam". Po prawej stronie stał duży drewniany krzyż. (Krzyż stoi do dnia dzisiejszego).Do roku 1924 Huta Stara jak również wiele okolicznych wiosek : Bertniki, Czechów, Huta Nowa, Izabella, Komarówka, Korościatyn, Słobódka Górna i Dolna, Wyczółki należały do parafii rz-k w Monasterzyskach.  W 1925 r. w Hucie Nowej utworzono nową parafię, którą tworzyły trzy wioski: Huta Nowa, Huta Stara i Izabella. Proboszczem powstałej parafii został ks. Władysław Pawski. W roku 1939 z uwagi na wiek przechodzi na emeryturę a nowym proboszczem zostaje ks. Antoni Kania, który kieruje nią do końca jej istnienia tj. do 1945r.

 

Kościł w Hucie Starej Drewniany krzyż przy kościele - widok dzisiejszy

 

Dalej za kościołem stał duży kamienny krzyż wzniesiony przez mieszkańców w roku 1849 w podzięce za zniesienie pańszczyzny.

 

Kamienny krzyż postawiony w podzieńce za zniesienie pańszczyzny w 1848 roku

INRI

Ten krzyż jest znakiem wjecznem
Panszczeny  w roku 1848 dń 18 maja
pamiotką
uwolnienie
Pańszczeny

RiP 1849

taki napis wyryty jest na krzyżu

 

 

Fundatory tej figure

1.  {...} Charesza geb. Bogusiewicz

2.   Jan Dobrucki 

3.   W {...} Krzyszowski

 

napis na lewym boku podstawy krzyża

 

 

 

 

 

Dalej w kierunku wschodnim znajdował się wiejski cmentarz, a za nim kapliczka św. Jana.

Huta Stara przestała istnieć w lutym roku 1945 po dwóch napadach UPA - pierwszy, który miał miejsce 4 marca 1944 roku kiedy to spalono prawie 80% zagród i zamordowano prawdopodobnie ok. 30 - 35 osób. Drugi napad nastąpił pod koniec lutego 1945 r. kiedy całkowicie spalono całą wieś, częściowo już odbudowaną i bestialsko zamordowano kilku mieszkańców.

W  okresie od maja do sierpnia 1945 r. transportami kolejowymi z resztą ocalałego dobytku, pozostali przy życiu mieszkańcy Huty Starej zostali wysiedleni na ziemie "odzyskane".

Większość mieszkańców Huty Starej osiedliła się w niewielkich grupach lub rodzinami w okolicach: Kostrzynia, Chojny, Lubska, Świebodzic, Kamiennej Góry, Wrocławia, Henrykowa, Ząbkowic Sl. Złotego Stoku, Kłodzka, Strzelina, Jeleniej Góry.

 

W tym miejscy znajdowała się Huta Stara

 

Dzisiaj w miejscu Huty Starej nie ma nic. Jedyne ślady mówiące, że kiedyś to miejsce było zamieszkałe są drzewa owocowe po sadach oraz drewniany krzyż stojący przy kościółku, kamienny krzyż  ufundowany przez mieszkańców, miejsce po cmentarzu, oraz kapliczka św. Jana.

 

 

Kapliczka wybudowana w 1990r. w miejscu starej

Nie jest to kapliczka oryginalna, lecz nowa wybudowana w 1990r.

Jak wieść niesie kapliczkę wybudował mieszkaniec Wyczułek, który spalił starą.

Ponieważ zaczęły dotykać go różne nieszczęścia padały zwierzęta, nieudane plony itp. i ciężko zachorowała mu żona  złożył ślubowanie, jak żona mu wyzdrowieje to on w podzięce odbuduje kapliczkę. I ślubów dotrzymał. Postawił w miejscu starej drewnianej, większą i murowaną.

(jest to wersja, która jest znana w śród mieszkańców Huty Starej)

Podczas pobytu w HS (lipiec 2008r.)spotkałem syna tego, który odbudował kapliczkę i historia z drugiej strony brzmi trochę inaczej. Podobno jego ojciec, Anton Mikołajewicz Żeławyj, rozebrał rozwalającą się starą kapliczkę co spotkało się z oburzeniem mieszkańców Wyczułek ( obecnie Gonczariwka). Postanowił naprawić szkodę i wybudował w 1990 r nową i większą murowaną w miejscu rozebranej starej . Zmarł osiem lat temu (2000r.).

 


Dzisiaj byłych mieszkańców odwiedzających Hutę Starą ogarnia uczucie całkowitej pustki. Urodzajna czarna ziemia, którą polski chłop od wielu wieków troskliwie uprawiał, zniknęła z szerokiego horyzontu. Dziś nie rodzi, jest opuszczona i samotna. Tylko nieśmiertelna natura daje znać o sobie, że ona tu króluje. Jak okiem sięgnąć jedno wielkie pustkowie, gdzie panoszą się chwasty i dobrze wyrośnięte krzaki. A przecież była to ziemia, która żywiła nasze rodziny i cały lud hutnieński. Czemu teraz martwa? Czy warto było z ogromną zaciętością, brutalnością i w tak okrutny sposób o nią przelewać polską krew. Czy warto było w tak bolesny i bezwzględny sposób ją zdobywać? I co z tego zostało?


                                                                                                                                                                                                      powrót

* - Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego t.VI

 

Źródło:

Bronisław Romanów

Franciszek Romanów

zdjęcia:

Roman Romanów

Zbigniew Żyromski

fotografika - Helena Grzybowska